| Lotnicze szaleństwo nad wodą i lądem - Festyn Lotniczy Mazury 2009| 2009-08-04 |
|
Tradycyjnie już w pierwszy weekend sierpnia na podkętrzyńskim lotnisku Wilamowo oraz po raz pierwszy w Polsce nad taflą jeziora (Niegocin k. Giżycka) odbyła się największa niekomercyjna impreza lotnicza w naszym kraju. Pod wieloma względami tegoroczny Festyn Lotniczy Mazury pobił wszystkie swoje poprzednie edycje i otworzył nowy rozdział w masowych imprezach lotniczych. Aby podziwiać latające maszyny i ich wspaniałych pilotów nie trzeba było już specjalnie udawać się na wycieczkę na lotnisko - wystarczyło zająć dobre miejsce nad jeziorem. |
| Orginalny pomysł |
Organizatorzy Festynu zauważyli, że wszystkie imprezy lotnicze mają to do siebie, że wymagają od publiczności, aby specjalnie wybrała się w miejsce pokazów, co ogranicza krąg odbiorców przede wszystkim do miłośników awiacji. Ponieważ Festyn Lotniczy Mazury jest imprezą niekomercyjną, mającą na celu głównie propagowanie lotnictwa postanowiono zorganizować część pokazów w pięknej scenerii jeziora Niegocin. Stworzyło to niezwykły klimat pokazów i dało okazję do podziwiania podniebnych akrobacji wszystkim wypoczywającym w Giżycku na plaży i na wodzie. Dodatkową atrakcją miały być wodnosamoloty, które miały zaprezentować efektowne lądowania i start na powierzchni jeziora. Zaproszono m.in. hiszpańską miniłódź latającą Super Petrel, ukraińską amfibię Aeroprakt A-24 oraz jedyny w Polsce prywatny śmigłowiec mogący lądować na wodzie - Kompress CH-7. Był również pomysł pokazania wodowania w wykonaniu, znanej już polskiej publiczności, wielkiej latającej amfibii Consolidated PBY Catalina, niestety nie mogła ona do nas zawitać z powodów technicznych. |
| Akrobacje z najwyższej półki |
Zarówno publiczność zgromadzona na lotnisku w Wilamowie, jak i widzowie na brzegach Niegocina mieli okazję podziwiać mistrzów podniebnego szaleństwa. W niezwykłym pokazie zaprezentował się Jurgis Kairys z Litwy (wielokrotny Mistrz Świata) na jedym z najlepszych samolotów akrobacyjnych Suchoj Su-26. Jego rodacy na dwóch nieco starszych maszynach Jakowlew Jak-52 wykonałi pokaz niesamowicie precyzyjnego przelotu w szyku z wykonywaniem podstawowych figur akrobacyjnych. Nie zabrakło również śmietanki polskich akrobatów - Mistrzów Polski: Wojciecha Krupy, Roberta Kowalika oraz Ireneusza Jesionka na super wyczynowej maszynie Etxra 300 oraz Marka Szufy na bardzo wdzięcznym samolocie akrobacyjnym Super Skybolt. Ponadto (z powodów technicznych - jedynie nad wilamowskim lotniskiem) odbył się wspaniały pokaz Mistrza Świata w Akrobacji Szybowcowej - Jerzego Makuli na szybowcu MDM-1 Fox. W akrobacji zespołowej zobaczyliśmy niezrównaną Grupę Akrobacyjną Żelazny, która zaprezentowała jak zwykle wiązankę wykonywanych grupowo pętli, mijanek, zwrotów, beczek itd. |
| Latające zabytki |
Oprócz przyprawiających o zawrót głowy lotów akrobacyjnych publiczność mogła przyjrzeć się z bliska wielu wspaniałym historycznym maszynom. W spokojnych i bardzo widowiskowych przelotach zaprezentowały się m.in. takie maszyny zabytkowe jak przepiękny, klasyczny Jakowlew Jak-18, lekki jak piórko Curtiss Jenny (w niektórych pokazach nawet dwa egzemplarze), duży amerykański dwupłatowiec Boeing Stearman czy należący do Grupy Rekonstrukcji Historycznej "Parasol" z Warszawy - Antonow AN-2 z napisami upamiętniającymi Powstanie Warszawskie. |
| Przeloty ultralajtowe |
Osobną grupę pokazową stanowiły współczesne samoloty ultralekkie przedstawiające możliwości "małego lotnictwa" - tego najbardziej dostępnego. W tym bloku wystąpiły m.in. ukraińskie ultralajty z rodziny Aeroprakt - modele A-20 i A-22. Polskie konstrukcje reprezentowała coraz bardziej popularna, również poza granicami naszego kraju, maszyna Aero AT-3. Zobaczyliśmy również niezwykłą maszynę - niewiarygodnie zwrotny nowoczesny wiatrakowiec Xenon. Jest to pierwszy wiatrakowiec zarejestrowany w Polsce (SP-XENA). |
| Skoki do wody, spotkanie z kosmonautą i fajerwerki |
Uzupełnieniem atrakcji lotniczych były skoki spadochroniarzy (w tym również do wody jeziora!), spotkanie z Mirosławem Hermaszewskim - pierwszym polskim kosmonautą, wystawa samolotów (możliwe było jej zwiedzanie z przewodnikami) i oczywiście cieszące się niesłabnącym powodzeniem loty zapoznawcze samolotami Wilga, Morane, Cessna i Antonow. Na zakończenie festynowych wrażeń w sobotni wieczór niebo nad Giżyckiem rozświetlił olbrzymi pokaz sztucznych ogni. Mieszkańcy Giżycka zgodnie twierdzą: takiej imprezy jeszcze nie było! Pozostaje zatem życzyć sobie i wszystkim fanom lotnictwa (również tym świeżo upieczonym w Giżycku) abyśmy się spotkali w przyszłym roku w tych samych "pięknych i niepowtarzalnych okolicznościach przyrody". |
|